Blog
Okiem logika
foton1000
0 obserwujących 2 notki 801 odsłon
foton1000, 30 lipca 2013 r.

Prawo Autorskie - wizja fantastyczna czy realna

Prawo jest przestrzegane jeśli spełnia podstawowy warunek : Wszystkim stronom których to prawo dotyczy, musi się to opłacać …

 

 

Kiedy wróciłem do domu, syn oglądał film. Moją uwagę zwrócił dziwnie rozmazany obraz.

- Co oglądasz? - spytałem. Odwrócił głowę w moję stronę.

- Niewiarygodni 6. – odparł . – Nowość !

- Tego jeszcze chyba nie ma w sieci – odrzekłem zdziwiony. – tydzień temu była premiera kinowa . Niech zgadnę…. – zawiesiłem głos - . Pobrałeś z jakiejś pirackiej strony ?

Spojrzał na mnie zmieszany – Ja …

- Tak pobrałem. Ale nie musiałem nic płacić. Za darmo.

Pokiwałem głową i odpowiedziałem surowo. – Synu, za miesiąc kończysz czternaście lat. Nie chcę żebyś wyrósł na drobnego złodziejaszka.

- A mogę wyrosnąć na dużego złodzieja ? – spytał ironicznie.

- To nie są żarty. - Odparłem  - Pomijając to, jaką masz pewność że nie przyjdzie za ten film bardzo słona zapłata? To stara praktyka piratów. Chcesz mnie wlóczyć po salach sądowych? Nie jesteśmy bogaci, ale stać nas na pójscie do kina, czy zapłacenie drobnej kwoty za pobranie filmu.

Zwiesił głowę.

- Masz do wyboru albo zabiorę ci na dwa tygodnie twoją kartę płatniczą , no i oczywiście zero kieszonkowego albo pogawędka umoralniająca.

- Pogawędka. – odparł ponuro. – wiesz ze nie mam wyboru.

 

 

- Kilka lat temu napisałem książkę. Z mojej dziedziny, specjalistyczną. Pierwsze co zrobiłem to zgłosiłem ją do OPA - Międzynarodowej Organizacji Praw Autorskich.  – zacząłem - tam musiałem zapłacić za recenzję, nadano książce numer ID, i umieszczono go w kodzie źródłowej książki. Książka została również włączona również do katalogu OPA i każdy może ją udostępnić na swej stronie, pod warunkiem że jest to oryginalny plik .

- Pamiętam – syn uśmiechnął się zjadliwie – to było wtedy, kiedy mama na ciebie krzyczała że teraz potrzebujemy nowych kurtek, a nie płacić za jakąś pomyloną książkę, za którą tobie powinni zapłacić.

 - No coż. – odparłem - Mama też ma prawo mieć swoje zdanie, ale niekoniecznie musimy się z nią zgadzać. Idziemy dalej.

- Ja opublikowałem książkę. Wytwórnia nakręciła film. Ktoś napisał grę. Inny robi zdjęcia. To wszystko przechodzi przez OPA. Twórcy rejestrują tam swoje dzieła i OPA umożliwia im zarabianie pieniędzy, poprzez sprzedaż w sieci. Procedura dokładnie jest ta sama jak w przypadku mojej książki. I teraz to co najpiękniejsze. Każda firma i osoba prywatna, jak ty czy ja, która kupi ten plik ze strony OPA, może go udostępniąć na swojej stronie do pobrania i zarabiać na tym pieniądze.

- To dlaczego my kupujemy filmy z jakich ś stron a nie z OPA ? – spytał syn.

- Na stronie sprzedawcy za film zapłacimy dolara. Mamy go pobrać na dysk, oglądać go ile chcemy i tylko tyle. Na stronie OPA za ten film zapłacimy 15 dolarów, bo płacimy za film i licencję. OPA wklei do kodu źródłowego filmu, nasz numer klienta, bez którego nie jesteśmy w stanie dostać zapłaty, jeśli ktoś pobierze film z naszej strony. Kto może być członkiem OPA?

Przez krótką chwilę wyglądał na zaskoczonego. – No tylko państwa.

- Dokładnie. Bo to one ustanawiają prawa i pilnują by ich przestrzegano.No więc  Kupiliśmy ten film z licencją na sprzedaż od OPA. To pierwszy krok. Zamieściliśmy go na swojej stronie i …. Co zobaczysz po tytułem filmu?

- No tam jest zawsze cena – odparl.

- Otóż cena również jest zaszyta w kodzie filmu i pojawia się automatycznie jeśli zamieścisz plik na stronie. Chodzi o to że ten film ma jedną ustaloną cenę. Nie możemy go sprzedać drożej ani taniej. To podstawowa reguła. OPA narzuca swoje ceny właścicielom praw, bo jej zadaniem jest pilnowanie by przeciętnego Kowalskiego było stać na ściągnięcie tego filmu.

-  A wytwórnie filmowe się nie buntują? – spytał syn.

- Na początku tak było. Ale szybko okazało się zę wytwórnie które zgodziły się na warunki OPA sprzedały w ciągu roku milion lub więcej kopii filmu i zarobiły kilka ładnych milonów mimo że film kosztował tylko dolara. Wytwórnie które żądaly za film kilkanaście dolarów sprzedały kilka tysięcy kopii i zarobiły tylko kilkaset tysięcy dolarów. Po dwóch latach od pojawienia się OPA nie było już żadnej firmy czy wytwórni, która nie miałaby z nią podpisanej umowy.

- Jak się mało bierze to się dużo sprzeda i zarobi. No rozumiem. – przytaknął syn.

 - Ale z tymi cenami jest dziwnie. Jeśli kupisz ten film u nas, zapłacisz dolara. Pojedziesz do Anglii to będzie po przeliczeniu na dolary ten zakup kosztował prawie dwa dolary. A jeśli pojechałbyś do jakiegoś biednego małego Państwa, to kupisz ten sam film za 15 centów …

- I to nazywa się stała cena ? –

- W pliku nie ma ceny tylko punkty. Inaczej mówiąc cena jest wyrażona w punktach. Dla każdego kraju inna jest wartość pieniężna punktu. U nas najniższa pensja wynosi ok. 1000 dolarów. Tą najniższą pensję dzieli się przez tysiąc i wychodzi wartość kwotowa jednego punktu. Jeśli pobierasz film serwer sprawdza kraj w którym teraz jesteś i przelicza punkty na odpowiadającą im cenę.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale